Porady naszych Ekspertów

 

netkobiety pytają:

image description

Przegapiłam moment, kiedy mogłam założyć rodzinę

Tego mi w życiu żal. Ale staram się o tym nie myśleć za dużo. Tylko czasem jak pomyślę, że mogłam mieć teraz męża, dziecko jest mi bardzo przykro. Cały czas jednak czekałam na Księcia z Bajki i nie byłam zainteresowana mężczyznami, którzy pojawili się na mojej drodze. Teraz już na wszystko za późno, ale to myślenie o przegranym życiu sprawia ból. Czy jest może jakiś sposób, aby sobie jakoś to wytłumaczyć i nie czuć tego poczucia winy, za zmarnowane życie, które mam w sercu ?

Kasia, 43 lata
Ewa Remesz
image description

Ekspert:

Liczba porad: 8

Ogolna ocena porad:

image description

Nie szukajmy Księcia z Bajki.

Ocena artykułu:

Ocena: 0.0/5 (0 oceniających)

Mam wrażenie , że tkwi Pani w szponach fałszywych przekonań. Jest ich kilka, np. jeśli nie mam rodziny , dzieci to przegrałam życie; miarą mojej kobiecości (wartości) jest posiadanie męża. Takie przekonania mogą stać się kulą u nogi , która uwięzi Panią w rozpamiętywaniu przeszłości, straconych szans. Proszę poszukać odpowiedzi na pytanie jakie inne wartości mają dla Pani znaczenie. Wszak życie weryfikuje nasze wyobrażenie o szczęściu, spełnieniu.

Możemy unieszczęśliwiać się  stawiając sobie nierealistyczne cele, np. poszukując Księcia z Bajki lub zweryfikować swoje oczekiwania wyciągając wnioski z dotychczasowych doświadczeń. To proces który dotyczy każdego z nas, dostosowywania celów do siebie i siebie do celów. Ta swoista elastyczność to istota dojrzałego życia. Nie ma co pielęgnować w sobie poczucia winy. Lepiej zweryfikować swoje oczekiwania, sprawdzić swoje możliwości w zakresie ich zaspokojenia i wyznaczać sobie nowe cele. W taki sposób zmniejszamy przepaść między tym co chcemy (nierealistyczne oczekiwania), a tym co możemy osiągnąć.
 

Nasze komentarze

Gość ~ 2012-09-27 18:17:09

Ja mam 40 lat i też mnie się wydaje, że mam taki moment jak Kasia - bez dzieci, bez bliskiego człowieka, wiecznie skoncentrowana na pracy - oto cała ja. Jak się miało te 30 kilka było dobrze, teraz zaczynam się bać. I żałuje, Tak żałuję, że nie miałam chęci, czasu, sposobu na to by inaczej sobie ułożyć życie. Teraz wracam po pracy, którą wykonuję z pasją do 4 kątów. Nawet sporych, ładnych, urządzonych. Bo stać mnie było na nie. Ale cóż z tego, skoro nawet nikomu nie mam ich pokazać, skoro nikogo one nawet nie obchodzą :(

Gość ~ 2012-09-30 12:08:46

hehe kiedy to czytam zaraz przypominają mi się "malowane lale" z babskich programów ... o ile dobrze pamiętam np. "tvn styles" czy coś takiego ... lansowanie "niezależnych kobiet" ... "robienie karier" ... no i fajnie ;-) no i co z tego ... niezależne księżniczki z tvn style muszą mieszkać same a najlepiej je zamknąć w getcie dla "spełnionych kobiet" ... "babom" się w głowach pomieszało to "konsekwencje" są oczywiste .... najlepiej Was w kosmos wystrzelić .....

gość ~ 2014-09-07 23:17:02

Jak czytam niektóre komentarze moherowych beretów, gdzie widać zazdrość w stosunku do "niezależnych kobiet" to śmiać mi się chce. Komentarz już dawno napisany, ale postanowiłam się wypowiedzieć na ten temat. Widziałam w domu jak moja mama cierpiała w małżeństwie, ale dzieci, strach przed obawą, że sama sobie nie poradzi spowodowały, że dalej tkwiła w tym małżeństwie....Teraz żałuje, że nie skończyła studiów i nie zrobiła kariery. O czym to świadczy? Każdy czegoś może żałować w życiu.Mężatka, wdowa, singielka nieważne! Nikt nie jest doskonały! Pani Kasia czuje, że zmarnowała życie. Hmm 43 lata i za późno? Jestem przekonana, że te słowa są wynikiem otoczenia Pani Kasi- sugestie znajomych itp. Sama to miałam. Nigdy nie jest za późno na znalezienie kogoś. Trzeba spojrzeć na te sprawy tak: mam 40 lat, zrobiłam karierę, jestem sama, ale niezależna finansowo. Samotność mogła sprawić, że ciężko mi dojść do kompromisu, brak mi odwagi w poznawaniu innych. Co z tym zrobić? Zacząć szukać. Jak? Portale dla singli internetowe, randki dla singli, wyjazd dla singli....Możliwości jest dużo, ale jak się człowiek rozkręci to będzie już łatwiej. Jeśli ma się dużo wolnego czasu można pomagać w fundacjach, stowarzyszeniach....jak zobaczy się jakie problemy mają inni to człowiekowi jest głupio, że użalał się samym sobą...Wiem coś o tym;-) Mam nadzieję, że komuś to pomoże........NIEZALEŻNA 40-DZIESTKA ;-)

Ktoś ~ 2015-01-12 14:11:59

Witam Kobiety to nie tylko Wasz problem. Ja mam 40 lat, na siłę można powiedzieć szukałem kogoś bliskiego, mam z tą osobą dziecko chłopczyka którego od samego początku życia widuję tylko wtedy kiedy mamusia ma na to chęć, zostałem wyrzucony z domu bo miałem swoje zdanie, swój światopogląd a przede wszystkim długo pracowałem i wracałem zmęczony do domu. Nie piję, nie biję, nie palę, nie chodzę na bok i co z tego mam... Wygląda więc na to że i ja również coś przegapiłem, spotykałem się przez kilka lat z jedną dziewczyną, potem była druga i trzecia i w końcu gdy doskwierała mi samotność poznałem kogoś kogo nigdy nie powinienem na swojej drodze spotkać, zrobiono mi wielką krzywdę, chciałem popełnić samobójstwo ale jakoś się pozbierałem, pracuję, próbuję pozbierać życie w jedną całość, widuję się z synkiem ile się da i kiedy się da, ale wracam potem do wynajętego 12 m pokoiku i zastanawiam się co złego zrobiłem gdzie tkwi błąd. Więc to nie tylko kobiety mają takie myśli Pozdrawiam Ktoś

Lola ~ 2015-02-22 18:43:18

do Ktosia: nie chcę mówić nic złośliwie, ale rzeczowo. Wynajmujesz mały pokoik i mieszkałeś u kobiety w domu, z którego Ciebie wyrzucila, Twoja sytuacja materialna była prawdopodobnie gorsza niz bylej partnerki. Przechodziłam przez coś podobnego. Mam wrazenie, ze jesli mialbys wlasny duzy dom to ona by Cie bardziej cenila. Teraz jestem tez czesciowo zalezna od mezczyzny, zarabiam mniej i jestem z "gorszej rodziny". Facet do tej pory mi wypomina, że uczył mnie obslugiwac zmywarke do naczyn i ze inny facet by nie mial cierpliwosci. Wiele razy podcza klotni mi powiedzial ze jesli mi sie nie podba to tam sa drzwi. Place mniej niz polowe wydatkow bo na wiecej nie mam. Tak to wyglada. Gydby to byl moj pierwszy zwiazek albo nawet drugi nie godzilabym sie na to. Ale ma 29 lat, 8 letni zwiazek za mna, zostawil mnie, potem drugi facet bawil sie mna tylko jak zabawka, i po drodze inni koledzy ktorzy tez chcieli tylko wykorzystac. i mysle sobie co ja zrobie. Ile jeszcze mam przerobic mezczyzn Kazdy nie udany zwiazek zostawia rany w sercu . Nie mam sily. wole sie godzic na to co jest i dostosowac a moze bede miala rodzine.

Le-on ~ 2015-03-09 16:53:36

To dziwne, że kobiety dążą do zakładania związków z ludźmi podłymi, kreaturami i damskimi bokserami. Za to w ogóle nie widzą mężczyzn uczciwych, spokojnych, uczuciowych. Lola pisze, że mężczyźni zrobili sobie z niej zabawkę. A co mieli zrobić, jak sama pchała się im do łóżek by może po kilku dniach, albo - godzinach znajomości? Bo ci najgorsi są bardzo męscy - znają swoją wartość w łóżku, choć to ich jedyna wartość. Ale kobieta najpierw zmierzy penisa takiemu gościowi, i gdy jest jej zdaniem za mały, za krótki, to takiego mężczyznę wyśmieje. I pójdzie do takiego, co ma 18-20 cm i ... przystojną mordę na pustej głowie.

Facet ~ 2017-05-21 16:36:33

Ja rozumiem, że to porady online, więc trudno oczekiwać, dogłębnej analizy problemu. Ale wydaje mi się, że odpowiedzi na opisany problem pani Kasi pani psycholog nie udzieliła. Do tego jeszcze dano tytuł (Nie szukajmy Księcia z Bajki), który jeszcze bardziej może wbić czytelniczkę z tak zdiagnozowanym przez siebie problemem w poczucie winy, które jak widać bardzo jej doskwiera.

Viola ~ 2017-06-17 21:56:34

Z obserwacji mogę jedno powiedzieć, że dużo jest ludzi, którzy mają problemy. Na prawdę mało jest par, które są szczęśliwe i się im rzeczywiście powiodło. U mnie tak samo na drodze stawali chłopcy, którzy wyglądali na uczciwych, wiernych i kochających. Ale z czasem wszystko się rozpadało... Jak miałam 29 lat poznałam chłopca, który mnie urzekł swoją inteligencją, podejściem do życia i nawet byliśmy zaręczeni... I co z tego wyszło? Nic... Od tego czasu nie wiem co to uczucia, miłość. To tak jakby ktoś mi to zabrał... Nawet nie mam ochoty spotykać się z innymi może dlatego, że przestałam już ufać? Teraz mam 36 lat ani męża ani rodziny.

Anastasia ~ 2017-06-17 22:08:46

Na świecie są uczciwy ludzie i są też zakłamani. Znam ludzi co są samotni bo ktoś ich wykorzystał, ktoś się zabawił i potraktował to jako kolejny związek dla zabawy. Szkoda, że ludzie nie mają na myśli tego, że czasami mogą bardzo kogoś zranić. Znam taki związek, gdzie facet związał się ze starszą kobietą on ma obecnie 37 lat a ona 44 lata. Szczęśliwy od 3 lat a teraz on zaczyna szukać innej kobiety bo jego obecna partnerka nie chce dzieci. Nie można kobiety winić, że nie chce dzieci, może po prostu chodzi o wiek a może po prostu ona nie chce. Nie podoba mi się to, że on zawrócił głowę starszej kobiecie bo dzięki niej ma bardzo dobra pracę, nieruchomości a teraz nagle on szuka kogoś kto chce założyć rodzinę z nim. Kobieta zakochana w nim bezgranicznie a on ma ją w poszanowaniu... Na prawdę smutne.

ewrrr ~ 2017-07-10 10:17:37

ja słyszałam o jeszcze większej różnicy wieku - chłopak 29, a kobieta 45. Według mnie to już troche przesada. Rozumiem 2, 3 lata czy nawet z 6, ale tutaj to juz prawie jak z matką.

Dodaj swój komentarz

10 komentarzy