Porady naszych Ekspertów

 

netkobiety pytają:

image description

Huśtawka nastroju

Od jakiegoś czasu cierpię na totalne wahania nastroju. Jednego dnia jestem w stanie przenosić góry, do wszystkich problemów w pracy czy w domu podchodzę z optymizmem, wszystko mi się podoba, na wszystko znajduję radę. Drugiego dnia czuję się tak psychicznie wykończona, jakby przejechało po mnie całe stado koni. Nic mi nie wychodzi, do wszystkich mam jakiś żal, ciągle chce mi się płakać i wzruszam się byle czym. Przyznam, że do tej pory byłam raczej stabilną emocjonalnie osobą, więc te wahania mnie wykańczają. Zupełnie nie wiem też skąd się wzięły w moim życiu. Owszem, mam teraz ciężki okres w pracy, bardzo dużo zobowiązań, domykanie różnych rzeczy, ale czy możliwe, żeby to miało taki wpływ na mój nastrój ? Jak sobie poradzić z tą huśtawką nastroju ? Czy jest szansa, że sama zniknie ?

Cindy, 31 lat
Edyta Hornowska
image description

Ekspert:

Liczba porad: 4

Ogolna ocena porad:

image description

Huśtawka nastroju może mieć wiele przyczyn.

Ocena artykułu:

Ocena: 0.0/5 (0 oceniających)

Huśtawka nastroju może mieć wiele przyczyn, tak medycznych jak i psychicznych. Z całą pewnością zmiany w życiu osobistym i/lub zawodowym mogą wpływać na nasz nastrój podwyższając go lub obniżając. Huśtawka nastroju może świadczyć o wewnętrznych zmianach w naszej psychice. Mogą być to zmiany świadome bądź nie. Możemy świadomie doświadczać emocji wynikających z sytuacji dnia codziennego lub nieświadomie odbierać jedynie poprzez nasze ciało, emocje czy psychikę. Jeśli mamy wiedzę czego doświadczamy i jak to na nas wpływa będziemy mogli sobie z tym łatwiej poradzić, np. poprzez znane nam formy odreagowywania napięcia, stresu czy zmęczenia.

Jeśli jednak nie mamy kontaktu z tym co przeżywamy wówczas mogą pojawiać się trudne do zrozumienia reakcje naszej psychiki, takie jak nagłe zmiany nastroju. Jeśli doświadczamy czegoś dla nas trudnego i bolesnego, najczęściej spychamy to w głąb nas, działają wówczas tzw. mechanizmy obronne. Aby poradzić sobie z huśtawką nastroju można podjąć próbę „rozumienia siebie” poprzez psychoterapię lub spróbować samemu znaleźć nowe sposoby radzenia sobie w sytuacjach trudnych , czyli zastąpić niefunkcjonalne mechanizmy obronne nowymi, dającymi poczucie bezpieczeństwa. Raczej małe są szanse aby nagłe zmiany nastroju zniknęły same , dlatego zawsze warto skonsultować to ze specjalistą ( lekarzem, psychoterapeutą ).

Nasze komentarze

kochana ~ 2013-04-02 09:13:36

poznałam faceta ktory ma 26 lat ja mam 18 pisalismy wszystko bylo okey mielismy sie spotkac nagle napisal ze nie moze bo ma zly humor i przetsal do mnie pisac nie odpisuje niec sie nie odzywa co robie pomocy :(

Nastrój ~ 2013-04-09 13:09:38

"Raczej małe są szanse aby nagłe zmiany nastroju zniknęły same, dlatego zawsze warto skonsultować to ze specjalistą (lekarzem, psychoterapeutą)" ... aby człowiek stał się pacjentem, wkręcił się w kolejne symptomy i wydał pieniądze i potem zawsze będzie zaczarowany, że tylko psychoterapia jest źródłem do celu. Brawo. Moja hustawka podniosła mnie na duchu.

Martek ~ 2014-04-13 18:14:58

Ja niestety mam jeszcze gorzej,potrafię sobie cos wyobrazić np.,smierc bliskich i zaczynam płakać ,obojętnie gdzie jestem i co robię w tym momencie...to wsztko jest takie realne...po dosłownie sekundzie "budzę się" ,łzy przestają leciec,myśle już zupełnie o czym innym...przeraza mnie to...

dona ~ 2015-04-22 13:29:25

Zajrzalam tu,bo wlasnie przezywam taki stan i bardzo mnie to meczy.Jakos razniej sie robi,gdy czyta sie,ze sa tacy jak ja....a moze nawet gorzej ....!Nie wiem juz sama co z tym robic?Chcialabym sama sie ratowac,ale nie wiem jak!Czasami jest lepiej,ale potem znow dopada i wtedy jest bardzo trudno zyc.

ana ~ 2015-11-08 16:10:29

witam mam problemy z dzieciństwa prześladowanie i śmierć bliskiej mi osoby od paru lat nie dają mi spokoju często płaczę nie mam apetytu przez to też popadłam w anemię nie wiem co robić i jak z tym żyć.........

wera ~ 2016-11-01 12:16:21

Mam 31 lat, męża, dwoje dzieci i niczym nie umiałam się cieszyć...Niczym nie potrafiłam się odprężyć, wyluzować...wszystko robiłam z trudem...wymuszałam na sobie każde działanie. Nie płakałam od ładnych paru lat..każdy smutek przeradzał się w złość...wszystko mnie irytowało. Objadałam się do bólu i nienawidziłam siebie za tą słabość...nie czułam się atrakcyjna, warta czegokolwiek...z pomocą przyszła mi magia….chodzi tu o oczyszczenie aury które zamówiłam na http://energiaduchowa.co.pl/?p=21 , dzięki temu moje życie zaczęło się zmieniać. Znowu potrafię poczuć się świetnie i zaczęłam akceptować samą siebie. Przestałam się objadać i schudłam już 7 kg. Czuję że idę z każdym dniem do przodu.

Justa ~ 2016-11-25 14:47:28

Proszę o poradę mam 31lat i wychowuje 10syna ciężko mi jest bo nie mam pracy jestem 6lat po rozwodzie i jeszcze coś wemnie siedzi nie wiem czy to żal jakiś mam czy co a na dodatek poznałam mężczyzne który pokochał mnie i mego syna a h e być szczęśliwa a te huśtawki nastroju mnie wykańczają czyli płaczliwość

Justa ~ 2016-11-25 14:48:01

Proszę o poradę mam 31lat i wychowuje 10syna ciężko mi jest bo nie mam pracy jestem 6lat po rozwodzie i jeszcze coś wemnie siedzi nie wiem czy to żal jakiś mam czy co a na dodatek poznałam mężczyzne który pokochał mnie i mego syna a h e być szczęśliwa a te huśtawki nastroju mnie wykańczają czyli płaczliwość proszę o poradę

berti ~ 2016-12-12 15:22:37

Miałam straszne wahania nastroju. Naprawdę popadałam ze skrajności w skrajność. Z jednej strony euforia za chwilę mega przygnębienie. Ciężko było przewidzieć jak będę czuła się danego dnia, bo to potrafiło się zmieniać nawet kilka razy na dobę. Nikt z mojego otoczenia nie był w stanie tego pojąć, ale w końcu wpadłam na pomysł żeby zwrócić się z tym problemem do psychologa. Trafiłam do Katarzyny Sawindy-Dziadeckiej z Psychologgii z polecenia znajomej, która chodziła do niej z powodu depresji. Duża pomoc dla mnie, którą bardzo doceniam po dziś dzień, bo te moje nastroje były prawdziwym utrapieniem.

beatka ~ 2017-01-23 14:48:51

Szanowna Pani Piszę do Pani w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Będę prosić Panią o radę, co powinnam robić. Otóż moja córka ma depresję. Leczy się farmakologicznie od 1,5 roku.Ma też wizyty u psychologa. Wygląda na to, że leczenie jeszcze potrwa. Ostatnio w rozmowie telefonicznej powiedziała mężowi, że "ma doła". Ma prawie 30 lat, ma za sobą dwa zawody miłosne i odrzucenie w stylu- "nie pasujemy do siebie". Jest sama, pracuje na umowę zlecenie. Do znajomych zwierza się ze swoich problemów. Mi czasem wspomina, jak ją o to proszę. Mieszka od 5 lat w Warszawie i nie życzy sobie, żebym ją odwiedziła. Nie jest w stanie utrzymać się z e swojej pracy ( ok.720 zł /mc). Przesyłam jej na konto 1500 zł. Jestem emerytką. Do miasta, gdzie mieszkam, nie chce wracać.Poza tym tu nie ma pracy. Mówię jej o tym, że czas na znalezienie takiej pracy, żeby się mogła utrzymać, żeby pomyślała o swojej przyszłości, bo nie jestem wieczna. Rozmawiam z córką spokojnie, bo boję się o jej zdrowie . Jestem kompletnie zaplątana. Jak ja w tej sytuacji powinnam z nią rozmawiać ? Jak powinnam postąpić? Oboje z mężem nie wiemy, co z tym robić.Jesteśmy zdruzgotani. Serdecznie proszę Panią o radę.Będę za nią bardzo wdzięczna beata

beatka ~ 2017-01-23 14:49:14

Szanowna Pani Piszę do Pani w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Będę prosić Panią o radę, co powinnam robić. Otóż moja córka ma depresję. Leczy się farmakologicznie od 1,5 roku.Ma też wizyty u psychologa. Wygląda na to, że leczenie jeszcze potrwa. Ostatnio w rozmowie telefonicznej powiedziała mężowi, że "ma doła". Ma prawie 30 lat, ma za sobą dwa zawody miłosne i odrzucenie w stylu- "nie pasujemy do siebie". Jest sama, pracuje na umowę zlecenie. Do znajomych zwierza się ze swoich problemów. Mi czasem wspomina, jak ją o to proszę. Mieszka od 5 lat w Warszawie i nie życzy sobie, żebym ją odwiedziła. Nie jest w stanie utrzymać się z e swojej pracy ( ok.720 zł /mc). Przesyłam jej na konto 1500 zł. Jestem emerytką. Do miasta, gdzie mieszkam, nie chce wracać.Poza tym tu nie ma pracy. Mówię jej o tym, że czas na znalezienie takiej pracy, żeby się mogła utrzymać, żeby pomyślała o swojej przyszłości, bo nie jestem wieczna. Rozmawiam z córką spokojnie, bo boję się o jej zdrowie . Jestem kompletnie zaplątana. Jak ja w tej sytuacji powinnam z nią rozmawiać ? Jak powinnam postąpić? Oboje z mężem nie wiemy, co z tym robić.Jesteśmy zdruzgotani. Serdecznie proszę Panią o radę.Będę za nią bardzo wdzięczna beata

lily ~ 2017-04-18 21:03:45

Witam, Mam 28l. dwoje dzieci i życie nad przepaścią.Byłam w związku z człowiekiem,który okazał się być alkoholikiem.To były trudne chwile..po długiej walce postanowiłam się rozstać,zabrałam dzieci i wyprowadziłam do rodziców.Nie bardzo mnie to cieszyło z tego powodu że moja matka jest agresywną osobą,która wymusza podporządkowanie swojemu zdaniu.Zawsze się jej bałam.Czułam że powrót do rodzinnego domu niczego nie rozwiąże w moim życiu.Czułam że będą mieli całkowitą władze nad moim brakiem niezależności.Dzieci poszły do szkoły i przedszkola a ja do pracy i jakoś było,do momentu aż poznałam mężczyznę.Rodzice nie byli zadowoleni tłumacząc to tym że mam dzieci i miałam już faceta,a teraz nie powinnam już o tym myśleć.Zaczęłam uciekać od obowiązków rodzicielskich chcąc się poczuć szczęśliwa.Mężczyzna,którego poznałam chce być ze mną ale nie widzę z jego strony zaangażowania moimi dziećmi.Rodzice z wyrzucili mnie z domu,dzieci zostały z nimi a ja nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem ..Proszę mi pomóc

Dziewczyna 123 ~ 2017-12-27 20:15:34

Witam, ostatnio mam duże wahania nastroju, jestem praktycznie cały czas zdenerwowana, zachowuje się impulsywnie, jestem agresywna. Proszę o pomoc. Czy mam iść do jakiegoś specjalisty czy poradzę sobie z tym sama?

Maria11 ~ 2018-10-28 13:53:43

Ze skutkami życia w stresie można sobie poradzić stosując ten olejek cbddirect.pl Jest naturalny i bezpieczny

Dodaj swój komentarz

14 komentarzy