Porady naszych Ekspertów

 

netkobiety pytają:

image description

Zdrada żony po wielu latach małżeństwa

Jesteśmy małżeństwem od 14 lat i pierwsze lata naszego małżeństwa były niesamowite. Myślałem, że takie sprawy jak zdrada nas nie dotyczą, że to nie nasza bajka. Kiedy znajomi poruszali ten temat zawsze była to dla mnie jakaś bardzo odległa sprawa. Nie byłem sobie w stanie wyobrazić, że któreś z nas mogłoby zdradzić. Zawsze byliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Łączył nas dom, dwójka wspaniałych dzieci. Nasze życie seksualne także było satysfakcjonujące. Po latach wyrzeczeń, dorobiliśmy się już czegoś wspólnie i stać nas na wypad tu czy tam, fajne wakacje, wypad do dobrej restauracji. Myślałem, że jesteśmy szczęściarzami. Niestety rok temu, żona zdradziła mnie z chłopakiem, którego poznała przez znajomych. Zawsze tolerowałem te jej wypady z koleżankami, a to do kina, na zakupy czy do knajpy. Wydawało mi się to normalną koleją rzeczy. Przyznała się kilka dni temu. Twierdzi, że miała wyrzuty sumienia. Twierdzi, że to był tylko ten jeden jedyny raz, że mnie kocha, i że była to największa pomyłka w jej życiu. Wyprowadziłem się z domu do hotelu, aby to wszystko przemyśleć. Ale bardzo mnie to zabolało. Nie wiem czy kocham dalej żonę. Widzę w niej teraz osobę, której nie znałem. Czuję do niej wręcz takie fizyczne obrzydzenie. Szkoda mi przekreślić to wszystko co razem zbudowaliśmy, ale mam poważny problem z zaakceptowaniem tej zdrady. Dla mnie to przekreśla całe nasze życie. Chyba wolałbym nie wiedzieć, że to zrobiła. Czuję jak wszystkie moje dobre emocje i uczucia, które dla niej miałem wyparowały. Czy jest sens budowania dalej związku z kimś kto tak zranił i oszukał ?

Janek, 42 lata
Magda Czerwińska
image description

Ekspert:

Liczba porad: 6

Ogolna ocena porad:

image description

Zdrada jest jak trzęsienie ziemi ...

Ocena artykułu:

Ocena: 0.0/5 (0 oceniających)

Panie Janku,

Eva-Maria i Wolfram Zurhorst, para znanych niemieckich terapeutów, twierdzą, że zdrada jest jak trzęsienie ziemi. Rozpada się na kawałki to, co misternie przez lata budowaliśmy. Odsłaniają się skrywane uczucia i poznajemy prawdę o sobie, partnerze, o naszym związku. W początkowej fazie, po ujawnieniu prawdy, doznajemy szoku, pojawiają się bardzo silne emocje i odczucia. Pan czuje ból, zwątpienie i wręcz fizyczne obrzydzenie. Zrozumiałe jest to, że zaczął Pan widzieć żonę w innym świetle, że czuje się Pan zraniony i oszukany. Decyzja o wyprowadzeniu się do hotelu i czasowa separacja może Panu pomóc uporać się z gwałtownymi uczuciami, związanymi z ujawnieniem prawdy przez żonę, bez narażania siebie, żony, a zwłaszcza dzieci na dodatkowy ból. Może też pomóc odpowiedzieć sobie na pytanie: i co dalej? Czego ja chcę w tej sytuacji? Co mówi zdrada żony o naszym związku i o mnie? Pomocne w odpowiedzi na tego typu pytania może być spotkanie z psychologiem lub terapeutą.

Małżeństwo terapeutów Zurhorst zwraca również uwagę na fakt, iż kryzys może być najlepszym nauczycielem miłości. Pod warunkiem, że nie pogrążymy się w rozpaczy, tylko skorzystamy z szansy na rozwój. A może to być szansa na to, aby inaczej spojrzeć na siebie, na partnera i na swój związek. Może to być również szansa na dokonanie zmian, próba zadbania o siebie, o związek i o wprowadzenie nowej jakości do wspólnego życia. Pisze Pan, Panie Janku, że byliście Państwo szczęściarzami, najlepszymi przyjaciółmi, że Państwa życie seksualne było satysfakcjonujące. Warto w szczerej rozmowie (być może w obecności terapeuty, specjalizującego się w terapii małżeństw) przekonać się, czy żona tak samo ocenia Państwa relację. Być może widzi Państwa zawiązek w nieco innym świetle.

Z Pańskiego listu wnioskuję, iż żonie bardzo zleży na utrzymaniu związku, dręczą ją wyrzuty sumienia i twierdzi, że zdrada była jej największą pomyłką. Postawa żony w połączeniu z tym wszystkim, co Państwa łączy: przyjaźń, satysfakcjonujące pożycie seksualne, udane życie rodzinne i dwójka wspaniałych dzieci są bardzo mocną podstawą, na której można odbudować zaufanie i relację partnerską na nowo.

Proszę spróbować potraktować zdradę żony jako szansę na wzmocnienie relacji, jako moment, w którym może Pan również zatroszczyć się o siebie i wprowadzić nową jakość do Państwa wspólnego życia. Pomocne może być w tym skorzystanie z pomocy specjalisty, zajmującego się terapią par.

Nasze komentarze

Henryk ~ 2012-10-03 20:14:22

Mnie żona też zdradziła. Dowiedziałem się po 10 latach, ale ból ten sam. Niby było to raz tylko, ale kto ją tam wie. Teraz mamy koło 60tki i już nie warto się rozwodzić. Ale ciche dni mamy od tego czasu.

Cherry ~ 2012-11-02 21:07:02

Przyznawanie się do zdrady, zwłaszcza kiedy zdradzający twierdzi, że to nic dla niego nie znaczyło, ale nie pozwalają żyć wyrzuty sumienia, jest jak przerzucanie odpowiedzialności za związek na osobę zdradzoną. Warto zdać sobie sprawę, że w jednej chwili traci się poczucie bezpieczeństwa, zaufanie, to wszystko co przez tyle lat się budowało zostaje jakby zdeptane - tego nie da się zapomnieć. Owszem, można żyć razem, ale nic już nie jest takie samo...

Selena ~ 2013-04-10 11:43:59

Cherry a ja się nie zgadzam do końca z Twoją opinią, bo do błędu też trzeba umieć się przyznać, ona się jednak przyznała. Ilu męszczyzn nie wie że jest zdradzanych, masa. Mnie się wydaje że jednak jej zależy a świadczą o tym choćby wyrzuty sumienia. Owszem zaufanie będzie baaardzo ciężko odbudować ale czy naprawdę nie warto???

Zuch ~ 2013-06-09 22:35:45

Czy nowa formu znowiazku zatem nie powinna byc przyjazn ? chyba tak. Szczegolnie ze slyszy sie wypowiedzi o "masach" facetow bezpojecia o swoich zonach.

remi ~ 2013-11-03 18:52:06

boli.

remi ~ 2013-11-03 18:53:53

boli.

Lisek ~ 2013-11-08 20:35:20

Możesz w łatwy sposób dowiedzieć się, czy Twój partenr Cie zdradza. Wystarczy dobre oprogramowanie do podsłuchiwania telefonu komórkowego - http://www.mspy-polska.pl

maro ~ 2013-12-01 20:35:09

Dowiedziałem się od szefowej mojej żony o rocznym romansie mojej żony z jej mężem.efekt?natychmiastowe wypowiedzenie z pracy!moja jeszcze żona jest podła,ponieważ ta pani zachorowała

marno ~ 2013-12-09 18:43:16

Witam.W kwietniu mieli byśmy rocznice 25 lat razem. Przed i po ślubie włącznie. Ja dowiedziałem się ,że jest problem 4 miesiące przed 10-tą rocznicą ślubu. Donos, bliskiego bolało i doinformował. To niemożliwe?!!! Jednak... Dociskam żonę i uzyskuje konkrety. Wybór? Dwójka małych dzieci... No ,nie Kocham Ją i Dzieci. TAKI Koniec...? zaczynam walkę i przebaczam.Staram się Nas poskładać. Zbudować zaufanie, lepsze relacje,wzmocnić uczucie i to było najgorszą głupotą w moim życiu.Czułem dalej ,tą oziębłość.Coś jest nie tak. Mija 5 lat, Święta Wielkanocne i sprawdzając pocztę z życzeniami coś mi zaczęło chodzić po głowie. Znajduje program do łamania haseł jednego z komunikatorów. Bingo! Może miała z pół roku przerwy, a resztę czasu to był jakiś chory dramat. W pierwszej chwili kolejny szok i słodkich chwil nie było. Zastanawiam się ,co dalej? Myślę kurcze nadal Kocham Ją ,mamy dwójkę wspaniałych dzieci. Jakieś rozmowy i ustalenia. Budujemy kompromis. Dwa lata jest dobrze i następnie znów się coś psuje. Następuje oziębienie. Wszystkie moje próby i zmiany stanu rzeczy nie mają siły przebicia. Mikołajki, późny wieczór w ten piątek tego roku i znów nowe odkrycie. Kolejny szok i mała wojna przez sobotę i niedziele. Już znalazła swoje miejsce;) , a Ja jestem najszczęśliwszym człowiekiem. Wolnym od jej choroby. Jej aktorska gra pozbawiła mnie umysłu. Ja zakochany i chcący mieć rodzinę. Normalną rodzinę. Ona, to widziała i dobrze się tym i mną bawiła. Jak się okazuje, to byłem jej wygodą materialną. Możliwe i na pewno są kobiety o które warto walczyć. Ja mam pecha i takiej nie miałem. Jeżeli jedna strona Kocha, a druga się tym bawi. Efekt ,już znacie. Pozdrawiam i Powodzenia. Moja ukochana:) WOLNOŚĆ :)

Pawelek ~ 2014-02-11 12:45:35

Zdrada to zdrada. Jeśli żyje się razem przez np. 20 lat to żona bądź mąż jest tak na prawdę najblizszą w życiu osobą. I jeśli ta najblizsza nam osoba zdradza nas to nieważne jaki jest tego powód to z całą pewnością jest to powód aby się rozstać Ja nie mógłbym żyć ze swoją żoną gdybym dowiedział sie o czymś takim. Nie byłbym w stanie zaakceptować jej w takim wydaniu. Nie potrafiłbym jej przytulić, pocałować, a już tym bardziej kochać się. A już na pewno nie mógłbym potraktować tego jako nową szansę na budowanie małżeństwa jak to podaje Pani ekspert. Taka osoba byłaby dla mnie spalona już na zawsze.

DOBRA ~ 2014-02-15 12:54:59

Zdrada to KONIEC !.

Kris ~ 2014-02-16 23:06:30

mam 50 lat za soba 23 lata małżeństwa trudnego od poczatku kochałem i kocham moją żonę o TYM wiedziałem a raczej domyslałem się od ok.18 lat zawsze winę brałem na siebie ciagłe z jej strony kłótnie obyle co UFO czyli latające talerze to standard nauczyłem się z nimi jakos zyć choc kurcze oj bolalo bolało zawsze bałem się ze ten gorzki puchar się kiedyś przeleje no i stało się koszmar nie mam sił już ani na miłość ani na ciągłe wybaczanie rozwód w moim wieku to chyba już bez sensu co robić jak dalej zyć ciekawostką jest jej forma zdrady może dlatego piszę by ktoś może spotkał się z tego typu zdradą a mianowicie żona mnie kocha???????lecz do sexu zawsze szukała innego partnera o mnie mówi ty to masz być lekiem na całe zlo zawsze preferowała szybkie numerki bez pieszczot i zabaw no i ta stara milość co nie rdzewieje to ON też mąż 2 dzieci ale też amator takich numerków 16 lat rozkoszy to jego robota no i kilku przelotnych aczkolwiek znanych panów dramat to co ? to jednak jej milość do mnie troska omnie itd.jak to mam zrozumieć ? niech ktoś odpisze co robić

darek31 poznań ~ 2014-03-06 14:05:44

mnie zona tez zdradzila ale ja jejwybaczylem i na nic te przepraszanie bo sie zakochala w nim a ja ja bardzo kocham jestesmy 8 lat po slubie... wiec jak twoja zona cie zdradzila i cie kocha to masz szczescie nie to co ja wiec wroc do niej ja bym tak zrobil gdybym mial jeszcze szanse

LZW ~ 2014-03-24 14:13:58

Rozwiodłem się w grudniu 2013 roku po 30 latach małżeństwa. Na początku 2013 zauważyłem że się coś dzieje niedobrego z moją żoną. To co odkryłem było dla mnie szokiem, nadal jestem w szoku. 8 lat okłamywania, 8 lat romansu ze starszym od niej facetem. "To tylko przyjaciel" takie dyrdymały mówiła, ja wynająłem detektywa, kosztowało mnie niemała ale cała prawda ujrzała światło dzienne. Teraz po rozwodzie powoli przy pomocy moich najlepszych przyjaciół dochodzę do siebie. Zaczynam powoli drugie życie bez kłamstw, oszustw. Tak, że nie wszystko kończy się katastrofą. Czego wam życzę

lal ~ 2014-07-06 16:58:24

Jak mam mój mąż BACK! Dziękuję za artykuł! Dotyka moje serce głęboko, bo niedawno przeszedł przez coś podobnego przypadku. Około 3 lat temu mój mąż zostawił mnie i 2 naszych dzieci do 3 lat do innej kobiety. Podczas tego lata naszej rozłąki Byłem tak uszkodzony, więc w końcu poszedłem do mojego przyjaciela, który skierował mnie do rzucającego czar Dr Akim, który pomaga mi w mojej rodzinie zgrupowanie, a potem czułem spokój i poczułem całą miłość ponownie. Po castingu zaklęcia miłości, mój były mąż zaproponował mi pracę, pracę w swoim Jego towarzystwie. więc posłuchał i poszedł. Po pracy razem w 1 tydzień mieliśmy zbliżyć i wychodząc randki i spotykać się z rodziną z znowu dzieci, Dr Akim przywrócił nasze małżeństwo w ​​sposób, ja nigdy nie spodziewałem się, ale jestem naprawdę wdzięczny! Kontakt z dr Akim dzisiaj: bestspellhome@gmail.com Tel.: +2348159645271 Z poważaniem, Sananja lal

Papotki ~ 2014-08-03 12:27:25

Tylko program szpiegowski pomoże w przypadku zdrady: http://keylogger-szpieg.pl/produkt/ninjalogger-std/ Ma się wówczas wszystko czarno na białym i nie da rady facet się z tego wyłgać.

jacek placek ~ 2014-08-27 19:15:07

2 tygodnie temu dowiedzialem sie ze zona stuka sie od 7dmiu misiecy z kelnerem gdzie razem pracuja.wypierala sie do konca,wiec ja nagralem.nie miala wyjscia sie nie przyznac.teraz mi wciska ze jej bardzo na mnie zalezy,chodz w nagraniu slyszalem zupelnie cos innego.kazalem jej sie wyprowadzic.teraz zastanawiam sie co mam robic dalej.

Niepewny ~ 2014-09-09 14:37:59

Jesteśmy małżeństwem ponad 10 lat. Moja żona od 2 lat pracuje za granicą. Miesiąc temu żona przyznała się że rok temu miała ochotę mnie zdradzić. Zacząłem w końcu rozumieć jej większe lub mniejsze kłamstwa i wszczynane kłótnie. Twierdzi że tego żałuje ale przez przypadek wyszło że się z kimś nadal spotyka. Jej koleżanki z pracy gdy tylko zacznę ten temat nabierają wody w usta. Każda próba szczerej rozmowy kończy się tylko na przysiędze że nic złego nie robi ale nadal przyłapuję ją na kłamstwach. Już nie wiem co mam myśleć i robić, nie daje mi to spokoju.

barded ~ 2014-09-12 14:12:42

Durni rogacze , baba zdradziła to kopa w dupę i niech idzie do szfagra .

waldek ~ 2014-09-14 23:48:13

zdradziła raz i posmakowała będzie to robić zawsze

aba ~ 2014-09-19 03:15:21

Takie juz są te baby

Dodaj swój komentarz

21 komentarzy